Bezzębni w ofensywie i z porażką w finale [FOTO]
- MKS Polonia-Stal Świdnica

- 11 kwi 2024
- 2 minut(y) czytania

Był 28 kwietnia 2020 roku i finał okręgowego Pucharu Polski, w którym świdniccy piłkarze mierzyli się na wyjeździe z Bielawianką. Podobnie jak teraz byliśmy faworytami grając w wyższej klasie rozgrywkowej, padł remis i o wszystkim decydowały rzuty karne. Podobnie jak wtedy bielawianie unieśli najbardziej okazałe trofeum w górę w geście triumfu, pokazując, że o ile w lidze zazwyczaj lepsi byli biało-zieloni, to w rozgrywkach pucharowych znów w finale górą byli przeciwnicy.
Mecz najdelikatniej mówiąc nie był porywającym widowiskiem. Drużyny grały falami i o ile częściej przy piłce znajdowali się świdniczanie, to kompletnie nie przekładało się to na groźne sytuacje podbramkowe. Brakowało pomysłu, dokładności i tych ostatnich podań otwierających drogę do bramki. Najgroźniej było w 38. minucie, kiedy to głowkował Dominik Jagielski, a piłkę z okolicy linii bramkowej wybili gospodarze. Biało-zieloni protestowali, twierdząc, że futbolówka przekroczyła już linię końcową podczas interwencji bramkarza Damiana Wajdy, lecz sędzia był niewzruszony. W 45. minucie mieliśmy kolejną dobrą okazję, by wyjść na prowadzenie. Po zagraniu Jakuba Filipczaka z piłką minął się w polu karnym Dominik Jagielski.
Po zmianie stron sytuacja nie uległa zmianie, częściej przy piłce byli goście, a bielawianie starali się wyprowadzać szybkie ataki. W 58. minucie piłka otarła się o słupek bramki Bartłomieja Kota, który był jednak w tej sytuacji czujny i na miejscu. Im bliżej końca spotkania, tym znacznie częściej na połowie przeciwników gościli podopieczni trenera Grzegorza Borowego. Niestety nie przekładało się to na zbyt wiele... W 73. minucie na bramkę przeciwników uderzył Patryk Paszkowski, lecz lepszy w tej sytuacji był Wajda. Chwilę później miejscowi wyszli z kontrą, ale piłkę po uderzenie Bartosza Maklesa złapał Bartłomiej Kot. W 86. minucie mogło być po meczu. Akcję z lewej strony pola karnego zamykał Patryk Paszkowski, lecz uderzył po długim słupku minimalnie niecelnie.
Po 90 minutach był bezbramkowy remis i zarządzono serię rzutów karnych. Po pierwszej turze strzałów było 1:1 (trafił Wojciech Sowa). Później niestety dla nas intencje naszych strzelców wyczuł Damian Wajda, nota bene były bramkarz świdnickiego klubu, broniąc strzały Pawła Witsanko i Emila Migasa. Bielawianka wygrała w rzutach karnych 4:1 i sięgnęła po Puchar Polski na szczeblu Podokręgu Wałbrzych Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej.
- Mierzyliśmy się z rolą faworyta i trzeba sobie powiedzieć, że nie wywiązaliśmy się z tego. Może to miało jakieś znaczenie w konkursie rzutów karnych, mimo że poświęciliśmy na to trochę czasu, to zawsze jest to sporą loterią. Ciężko było nam coś zrobić w ataku pozycyjnym, nie było błysku, jakości piłkarskiej, stworzyliśmy może 2-3 sytuacje do zdobycia bramki, ale to było zdecydowanie za mało. Gratuluję przeciwnikom awansu i życzę godnego reprezentowania naszego okręgu w dalszych rozgrywkach. My mamy dzień odpoczynku, piątkowy trening i w sobotę kolejny mecz na poprawienie nastrojów z Lechia Dzierżoniów - komentuje trener Grzegorz Borowy.
Bielawianka Bielawa - IgnerHome Polonia-Stal Świdnica 0:0 (karne 4:1)
Skład: Kot, Sowa, Łaski, Ratajczak (46' Migas), Filipczak, Witsanko, Paszkowski, Przewoźny, Bidzinashvili (56' Mojka), Chamerski (68' Lisiecki), Jagielski (74' Oboladze).





![Polonia gra na wyjeździe w Żarowie [RELACJA LIVE]](https://static.wixstatic.com/media/4dd4f8_cddc9f728f594af2bbd1b7c6df8ee200~mv2.jpg/v1/fill/w_980,h_653,al_c,q_85,usm_0.66_1.00_0.01,enc_avif,quality_auto/4dd4f8_cddc9f728f594af2bbd1b7c6df8ee200~mv2.jpg)
Analizując przebieg ostatniego meczu finałowego, warto zwrócić uwagę nie tylko na aspekty czysto taktyczne, ale również na całe zaplecze logistyczne, które wpływa bezpośrednio na komfort zawodników przed wyjściem na murawę. Odpowiednie przygotowanie sali konferencyjnej czy strefy regeneracji wymaga dbałości o detale estetyczne i funkcjonalne, dlatego jeśli planujesz modernizację własnych przestrzeni, sprawdź ofertę, która może znacząco wpłynąć na atmosferę panującą wewnątrz budynku klubowego, sprzyjając skupieniu i wyciszeniu przed sportowymi zmaganiami.
Wpływ otoczenia na psychologię sportu i wyniki drużyny
Mało kto zdaje sobie sprawę, że odpowiednia regulacja dopływu światła dziennego do pomieszczeń, w których przebywają sportowcy, ma kluczowe znaczenie dla ich rytmu okołodobowego. Nadmiar ostrego słońca przed meczem może prowadzić do niepotrzebnego zmęczenia wzroku, podczas gdy zbyt ciemne pomieszczenia mogą obniżać poziom…