Wygrana po problemach w końcówce
- MKS Polonia Świdnica

- 31 maj
- 1 minut(y) czytania

Dziesiąty triumf z rzędu w walce o ligowe punkty zanotowali piłkarze IgnerHome Polonii Świdnica. Biało-zieloni będący liderami rozgrywek ligi okręgowej o mało co nie zaprzepaścili całej przewagi w wyjazdowym starciu ze Skałkami Stolec, ale koniec końców sięgnęli po pełną pulę.
Od samego początku stroną dyktującą warunki i atakującą byli podopieczni trenera Marcina Domagały. Do przerwy prowadziliśmy jednak skromnie 1:0 po trafieniu kapitana Wojciecha Sowy, który w 9. minucie wykorzystał zamieszanie w polu karnym gospodarzy. Po zmianie stron obraz gry się nie zmieniał, Świdniczanie grali piłką na połowie przeciwnika i kiedy w 80. minucie prowadziliśmy już 3:0, chyba nikt nie spodziewał się kłopotów…
Na listę strzelców w obozie przyjezdnych wpisali się wprowadzony po przerwie Hubert Lipiński oraz Mateusz Mojka. W końcowym minutach nasze rozluźnienie doprowadziło do dwóch prezentów i złapania kontaktu przez zespół Skałek. W ostatnich sekundach rywale mieli jeszcze rzut wolny z okolicy 18. metra, ale bardzo dobrze między słupkami spisał się Piotr Widła.
Ekipa IgnerHome Polonii Świdnica wygrała dziesiąty mecz z rzędu, pokonując Skałki Stolec 3:2.
Do końca sezonu pozostały dwie kolejki – domowe starcie z Deltą Słupice i wyjazdowy bój z Pogonią Pieszyce. W tabeli wciąż prowadzimy, mając punkt przewagi nad Bielawianką Bielawa. Żeby nie patrzeć na rywali, trzeba postawić kropkę nad „i”, zwyciężając w ostatnich pojedynkach. Dodajmy, że mistrz wywalczy bezpośredni awans do IV ligi, wicemistrz będzie grał baraże z innymi mistrzami okręgówek.
Skałki Stolec – IgnerHome Polonia Świdnica 2:3 (0:1)
Skład: Widła, Quinones, Sowa, Kruczek, Misztal, Korab, Taratuta, Taranek, Mojka, Wojciechowski, Dryja oraz Lipiński, Szachniewicz, Dudek, Pieńkowski, Jędras, Duda, Borowy.






Komentarze