top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autoraMKS Polonia-Stal Świdnica

W drugiej połowie pokazaliśmy charakter!


Wartościowym, wyjazdowym remisem, który trzeba szanować patrząc na okoliczności, ale i sporym niedosytem wyjechali z Dzierżoniowa piłkarze IgnerHome Polonii-Stali Świdnica. Biało-zieloni musieli gonić wynik, pokazali charakter, remisując 2:2 z miejscową Lechią.


Po meczu można mieć mieszane odczucia. Z jednej strony podopieczni trenera Grzegorza Borowego dogonili w drugiej części gry wynik spotkania, ale z drugiej strony w przekroju całego meczu byli po prostu zespołem lepszym, posiadającym inicjatywę i chcącym grać piłką. Bądź co bądź sięgnęliśmy po punkt w starciu z rywalem, który w ostatnim czasie wybitnie nam nie leżał w meczach o ligowe punkty. Dzierżoniowianie wygrali cztery ostatnie spotkania z rzędu.


Spotkanie rozpoczęło się tragicznie. Już w 7. minucie mimo naszej inicjatywy, źle zagraliśmy w obronie, podając piłkę „na pamięć” do przeciwników. Futbolówka trafiła do Dominika Watuszko, a ten strzałem po długim słupku wyprowadził miejscowych na prowadzenie. W 13. minucie mogło być 1:1. Znakomitą akcją prawą stroną boiska popisał się Michał Orzechowski, zagrał do Wojciecha Sowy, który z kolei przegrał starcie z Adrianem Szadym. Świdniczanie próbowali, atakowali – strzał Damiana Chajewskiego obronił bramkarz, a próba Emila Migasa była niedokładna. W 20. minucie gości znaleźli się już w trudnym położeniu. Po zamieszaniu w polu karnym biało-zielonych, piłkę do sieci wpakował Michał Ciarkowski i zrobiło się 2:0. Świdniczanie starali się grać, a Lechia po prostu strzelała gole. W 26. minucie znów mogliśmy zapisać na swoim koncie trafienie, lecz piłka po uderzeniu głową Michała Orzechowskiego minęła światło bramki. Swoją szansę w pierwszej połowie miała Lechia, ale Piotr Widła świetnie odbił piłkę po strzale z rzutu wolnego. Pierwsza połowa kończyła się sporym niedosytem i kiepskim wynikiem dla nas w wymiarze 0:2.


Po zmianie stron na boisku oglądaliśmy zupełnie inny świdnicki zespół. Podopieczni trenera Grzegorza Borowego wrzucili znacznie wyższy bieg, zagrali ambitnie, ofiarnie i zepchnęli gospodarzy do momentami rozpaczliwej defensywy. Lechia miała spore problemy z wymianą kilku podań i z rzadka wychodziła z własnej połowy. Na efekt bramkowy nie trzeba było długo czekać. W 52. minucie w pole karne wpadł Damian Chajewski i złapaliśmy kontakt, przegrywając już tylko 1:2. Nasi piłkarze cały czas nie rezygnowali z walki, grali wysokim pressingiem, a bardzo dobre zmiany dali też wprowadzeni w drugiej części gry zawodnicy. W 71. minucie kapitalną interwencją popisał się Adrian Szady, ale chwilę później już musiał wyciągać piłkę z sieci. W 73. minucie po strzale głową Wojciecha Sowy był już remis. Piłki wpadającej do sieci przy dalszym słupku pilnował jeszcze Michał Orzechowski, ale finalnie trafienie zostało przypisane Sowie. W 80. minucie Wojtek mógł zostać absolutnym bohaterem derbów. Podczas zamieszania w polu karnym Lechii zdecydował się na uderzenie z okolicy linii pola karnego, lecz futbolówka przeleciała minimalnie obok słupka. W samej końcówce mieliśmy jeszcze kilka bardzo dobrych okazji. Kajetan Frankowski przegrał starcie z bramkarzem Lechii, podobnie jak Damian Chajewski, a bardzo aktywny Alex Przewoźny uderzył z głowy niedokładnie. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry swoją okazję mieli miejscowi. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Sławomir Orzech, a po strzale z rzutu wolnego futbolówkę na poprzeczkę świetnie sparował Piotr Widła.


Finalnie zremisowaliśmy na zawsze trudnym terenie w Dzierżoniowie z tamtejszą Lechią 2:2, wracając z dalekiej podróży i przełamując serię ostatnich ligowych zwycięstw Lechistów. Na uwagę zasługuje kolejny, dobry i pewny występ między słupkami najmłodszego w naszej drużynie Piotra Widły (rocznik 2006). Zespołowi należą się spore brawa za drugą, bardzo dobrą połowę podczas wyjazdowego starcia derbowego i pokazany charakter. Szkoda niestety pierwszej odsłony, którą nieco przespaliśmy i daliśmy sobie wbić dwa gole przy których mieliśmy zresztą spory udział. W niedzielę, 24 września kolejny bój o punkty. O godz. 16.00 podejmiemy Piasta Nowa Ruda.


Lechia Dzierżoniów – IgnerHome Polonia-Stal Świdnica 2:2 (2:0)


Skład: Widła, Orzechowski, Orzech, Łaski, Kozachenko (46′ Niedźwiedzki), Filipczak (63′ Jagielski), Sowa, Wojciechowski (65′ Przewoźny), Frankowski, Chajewski, Migas (46′ Paszkowski).

196 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

תגובות


bottom of page