Szukaj
  • MKS Polonia-Stal Świdnica

Podział punktów w Nowej Rudzie [FOTO]


Wyrównany bój oraz zacięta, twarda i męska walka o każdy centymetr boiska – tak w mocnym skrócie wyglądał ostatni mecz wyjazdowy drużyny seniorów IgnerHome Polonii-Stali Świdnica przeciwko Piastowi Nowa Ruda. Spotkanie na terenie rywali zakończyło się sprawiedliwym podziałem punktów, choć my obudziliśmy się dopiero po przerwie.


Początek meczu toczył się w dość spokojnym tempie. Obie drużyny nie chciały popełnić błędu, który mógłby skutkować utratą gola. W miarę upływu czasu zaczęła rosnąć przewaga noworudzian. W okolicach 20. minuty gry rywale dwukrotnie starali się zaskoczyć Bartłomieja Kota, ale ten popisał się dobrymi interwencjami. W 23. minucie próbowaliśmy odpowiedzieć. Andrii Kozachenko dostrzegł wysuniętego golkipera Piasta i zdecydował się na strzał z okolicy środka boiska. Futbolówka na nasze nieszczęście przeleciała dobry metr od prawego słupka bramki Damiana Jaroszewskiego. W 29. minucie znów byliśmy blisko gola. Z prawej strony pola karnego bramkę miejscowych zaatakował Wojciech Dubas, lecz jego uderzenie z ostrego kąta wybronił bramkarz Piasta. Kilka minut później gra ponownie przeniosła się na drugą stronę boiska. Przeciwnicy popisali się znakomitym uderzeniem z dystansu, ale końcami palców piłkę na rzut rożny zdołał trącić Bartek Kot. W 36. minucie gospodarze dopięli swego. Mateusz Poświstajło dośrodkował w pole karne, a skutecznym wolejem popisał się Serhii Makarenko, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Główne role w tej akcji odegrała dwójka wspomnianych graczy, którzy bez wątpienia byli pierwszoplanowymi postaciami swojej ekipy w całych zawodach. Tuż przed przerwą mieliśmy okazję na wyrównanie. Uderzenie piłki głową przez Roberta Myrty nie sprawiło kłopotów Damianowi Jaroszewskiemu.W pierwszej części gry biało-zieloni mieli swoje okazje, ale przegrywali zasłużenie z Piastem, który w tym fragmencie spotkania był drużyną lepszą.


Więcej zdjęć pod linkiem: https://swidnica24.pl/2022/05/podzial-punktow-w-nowej-rudzie-foto/


Było wiadomo, że jeśli chcemy myśleć o korzystnym rezultacie, to nasza gra w drugiej odsłonie musi ulec zmianie. Tak też się stało, a goście z minuty na minutę starali się podkręcać tempo. W 51. minucie sygnał do ataku dał sam kapitan, Wojciech Szuba. Nasz pomocnik podszedł do piłki ustawionej na wysokości 20. metra. Szuba huknął z rzutu wolnego, lecz futbolówka obiła jedynie dolną część poprzeczki! Kilka minut później Damian Jaroszewski wybronił bardzo groźne uderzenie Tomasza Trzyny, a następnie zażegnał również niebezpieczeństwo po mocnym zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym dla świdnickiej ekipy. Pachniało golem wyrównującym coraz, a w końcu swego dopięliśmy w 57. minucie. Kolejny korner, kolejne świetne dośrodkowanie Andrieja Kozachenko przyniosło w końcu skutek. W szesnastce rywali idealnie w tempo wyskoczył Wojciech Sowa i pewnym strzałem głową trafił na 1:1. Świdniczanie nie rezygnowali z dalszych ataków i w tym fragmencie pojedynku, to oni byli zespołem zdecydowanie lepszym. Świetną zmianę dał najmłodszy na boisku Emil Migas, zawodnik z rocznika 2005, nota bene występujący na co dzień w rozgrywkach juniorów młodszych. Migas absolutnie bez jakiegokolwiek respektu podszedł do twardo grających i mających przewagę fizyczną rywali. W 60. minucie jego rajd mógł zakończyć się golem, lecz młody piłkarz ciut za mocno wypuścił sobie piłkę w ostatniej fazie akcji i wygonił się poza linię końcową. W kolejnych akcjach Jaroszewski znów był zmuszony do pracy. Najpierw wybronił uderzenie Wojciecha Szuby, a później Roberta Myrty. W końcówce spotkania na zryw zdecydowali się jeszcze miejscowi. Byli w ostatnich minutach nieco groźniejsi, lecz wynik nie uległ zmianie.


Warto odnotować powrót po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją naszego obrońcy – Patryka Salamona, który na murawie pojawił się na ostatni kwadrans tej konfrontacji. Do zakończenia rozgrywek pozostały nam jeszcze trzy spotkania. W środę, 25 maja dojdzie do niezwykłe ciekawego starcia, podczas którego trzecia w tabeli drużyna IgnerHome Polonii-Stali Świdnica podejmie na terenie Świdnickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji lidera rozgrywek i pewną mistrzowskiego tytułu Lechię Dzierżoniów.


Piast Nowa Ruda – IgnerHome Polonia-Stal Świdnica 1:1 (1:0)


Skład: Kot, Trzyna, Białas, Kasprzak, Kozachenko, Stachurski (67′ Kusio), Sowa, Szuba, Michta (52′ Migas), Myrta, Dubas (77′ Salamon).

156 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie