top of page
Szukaj
  • MKS Polonia-Stal Świdnica

Barycz bez szans, koncertowy występ biało-zielonych! [FOTO, VIDEO]


Kiedy dochodzi do starcia drugiej z trzecią siłą ligowej tabeli można spodziewać się kapitalnych emocji i wyrównanego widowiska sportowego. Tym razem tak jednak nie było. Wicelider tabeli grupy wschodniej IV ligi – drużyna IgnerHome Polonii-Stali Świdnica po fantastycznym w swoim wykonaniu spotkaniu rozbili Barycz Sułów 3:0 i uczciwie trzeba przyznać, że goście mogą być szczęśliwi, że ze Świdnicy wyjeżdżali z bagażem jedynie trzech straconych goli…


Obszerne fotogalerie pod linkami:

- https://mojaswidnica.pl/barycz-nie-doplynela-pewne-zwyciestwo-swidniczan-w-meczu-na-szczycie-foto/

- https://swidnica24.pl/2021/09/barycz-bez-szans-koncertowy-wystep-bialo-zielonych-foto-video/


Gospodarze rozpoczęli pojedynek z wysokiego “C”. Podopieczni trenera Grzegorza Borowego próbowali inicjować akcje, utrzymywać się przy piłce i zdominować swoich przeciwników. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Już w 8. minucie z rzutu rożnego dośrodkowywał Andrii Kozachenko, futbolówkę poza szesnastkę wybili rywale, ale ta znalazła się pod nogami Szymona Tragarza. Nasz zawodnik wprowadził ją z powrotem w pole karne, a tam jak rasowy snajper zachował się nasz środkowy obrońca Patryka Salamon, który skutecznie minął obrońcę ekipy z Sułowa i precyzyjnym uderzeniem wyprowadził nas na prowadzenie. Świdniczanie mimo dobrego otwarcia nie rezygnowali z kolejnych ataków. Minimalnie niecelnie strzelali Wojciech Sowa, Robert Myrta, a akcję Szymona Tragarza w ostatniej chwili powstrzymał defensor gości. W 20. minucie efektownie jednego z przeciwników nawinął Szymon Tragarz, lecz niestety dla nas finalnie uderzył po długim słupku minimalnie niedokładnie. Kilka minut później w znakomitej sytuacji znalazł się Sebastian Białasik, ale jego próba była zbyt lekka i nie sprawiła kłopotów interweniującemu Filipowi Koczorowskiemu. W 27. minucie meczu swoją najlepszą okazję na gola mieli przyjezdni. Na strzał z dystansu zdecydował się najlepszy strzelec Baryczy w tym sezonie – Adrian Puchała. Piłka obija jednak poprzeczkę świdnickiej bramki i wciąż z przodu byli świdniczanie. Kolejny napór gospodarzy miał miejsce w końcówce pierwszej połowy. Szymon Tragarz uderzył w boczną siatkę, Robert Myrta pomylił się dosłownie o centymetry, zablokowany w polu karnym został Patryk Paszkowski, a bardzo groźny strzał Damiana Kasprzaka instynktownie odbił bramkarz z Sułowa. Z optymizmem można było zatem czekać na drugą część pojedynku.


Skrót VIDEO (Mariusz Ordyniec): https://www.youtube.com/watch?v=VIMnoVD4H7k&t=398s


Po zmianie stron nic nie uległo zmianie. Biało-zieloni perfekcyjnie rozbijali ataki przyjezdnych, grali wysokim pressingiem i błyskawicznie przejmowali futbolówkę. Goście będący trzecią siłą tabeli momentami nie do końca wiedzieli, co dzieje się na terenie Świdnickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Podopieczni trenera Borowego mieli chrapkę na kolejnego trafienia i odniesienie efektownego zwycięstwa. W 50. minucie z okolicy pola karnego niedokładnie uderzał Sebastian Białasik, podobnie jak Robert Myrta, który fantastycznie znalazł się w szesnastce, lecz niestety dla nas nie trafił w światło bramki. W 62. minucie strzał Andrieja Kozachenko wybronił bramkarz gości, a chwilę później pole karne rywali szturmował Szymon Tragarz. Nasz napastnik znów szukał strzału po długim słupku, ale i tym razem ta próba minęła cel. W 63. minucie znów mogliśmy się cieszyć. Na wysokości linii pola karnego piłkę fantastycznie przechwycił Myrta, zagrał do Tragarza, a ten postanowił mu ją jeszcze oddać. Finalnie strzał Roberta wybronił bramkarz przeciwników, ale wskutek dobitki Sebastiana Białasika był już bezradny. Ten kto myślał, że w tym momencie biało-zieloni zrezygnują z dalszych ataków i oddadzą nieco pole gry swoim przeciwnikom, był w grubym błędzie. Miejscowi wciąż forsowali tempo i wybili przyjezdnym z głowy granie piłką w tym spotkaniu. W 69. minucie dobrą okazję na zaliczenie trafienia miał Szymon Tragarz, lecz przegrał starcie jeden na jednego z bramkarzem Baryczy. Jak się okazało trzeciego gola rywale odwlekli jedynie nieco w czasie. W 70. minucie znakomitą centrą z rzutu rożnego popisał się Wojciech Szuba, a idealnie główkował Patryk Salamon, zdobywając swojego drugiego gola w tym starciu. Do samego końca szukaliśmy swoich kolejnych trafień, lecz rezultat nie uległ już zmianie.


Piłkarze IgnerHome Polonii-Stali Świdnica po wygranej 3:0 z Baryczą Sułów umocnili się na drugim miejscu w tabeli grupy wschodniej IV ligi. Obecnie mamy na swoim koncie sześć zwycięstw ligowych z rzędu, a biorąc pod uwagę jeszcze spotkania w ramach Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Wałbrzych Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej możemy pochwalić się bilansem dziewięciu kolejnych wygranych w meczach o stawkę. Obecnie mamy sześć punktów zapasu nad grupą pościgową i dwa “oczka” straty do prowadzącej Lechii Dzierżoniów. W kolejną sobotę, 2 października dojdzie do szlagieru rundy jesiennej sezonu 2021/2022. Świdniccy wiceliderzy tabeli zagrają w Dzierżoniowie z miejscową Lechią. Obie drużyny znają wagę tego pojedynku, szykują się zatem fantastyczne emocje i konfrontacja podczas której nikt nie odpuści walki o kolejne punkty w rozgrywkach.


IgnerHome Polonia-Stal Świdnica – Barycz Sułów 3:0 (1:0)


Skład: Kot, Kasprzak (65′ Kotfas), Salamon, Barros, Paszkowski (72′ Zygadło), Sowa, Białasik (72′ Filipczak), Szuba (77′ Polak), Kozachenko, Tragarz (83′ Białas), Myrta (77′ Trzyna).

202 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page